Adres e-mail:

Wydanie:

Jeden z mieszkańców ulicy Łąkowej w Wieleniu zauważył, że pali się samochód zaparkowany przed garażem. Wezwani na miejsce strażacy ugasili pożar, jednak ogień zniszczył auto, a jego właściciel oszacował straty na 8 tysięcy złotych.

 

Szybko okazało się, że pożar nie wybuchł przypadkiem. Śledztwo prowadzone przez policję wykazało, że auto zostało podpalone przy użyciu łatwopalnej cieczy. Co więcej, podpalacz działał na zlecenie innej osoby.

Zleceniodawcą okazał się mieszkaniec gminy Wieleń, który podpalenie auta zlecił... z zazdrości. Poszło o to, że jeszcze w ubiegłym roku właściciel samochodu spotykał się z pewną kobietą. Zazdrosny o zaloty jej konkubent groził już wtedy, że z zemsty spali mu samochód. Kilka miesięcy trwało, zanim słowa zamieniły się w czyny...

 

Obu mężczyznom (podpalaczowi i zleceniodawcy) grozi do 5 lat więzienia. Jeden odpowie za zniszczenie mienia, drugi za podżeganie do zniszczenia.