Adres e-mail:

Wydanie:

Takiego nierównego traktowania posłów, nie stosowania regulaminu Sejmu równo wobec wszystkich jeszcze nie było. Nie jest to gołosłowne stwierdzenie. Każdy może to sprawdzić w stenogramach sejmowych, na nagraniach i porównać, czy marszałek Kuchciński stosuje wobec wszystkich te same wymagania z równą konsekwencją - czy wszyscy mają te same rygory czasowe wystąpień i czy wszystkim bez wyjątku wyłącza mikrofon po upływie regulaminowego czasu wystąpienia; czy wszystkie wystąpienia cenzuruje, wzywając wcześniej do siebie, aby przedstawić mu, co chce się powiedzieć...

PiS mówi: „prawo to my”!

16 grudnia rozpoczęliśmy pracę nad budżetem państwa na 2017 rok. Miały też lada dzień być wprowadzone zmiany w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, likwidujące m.in. możliwość relacji na żywo, ograniczające dostęp do posłów a tym samym do informacji. Jako opozycja domagaliśmy się zachowania dotychczasowych reguł, które są gwarantowane prawem.

Ale PiS uznaje tylko swoje prawo - prawo większości sejmowej. Co tam Konstytucja, co tam ustawy, które były uchwalone w zgodzie z nią, co tam kontrola nad stanowieniem prawa. Jeśli władza uznaje, że jedyne prawo to jej palec wskazujący.

Takie działanie to już bezprawie, bezprawie które zależy od humoru, osobistych emocji, kompleksów, chęci odegrania się, itd. Jeśli władza daje do zrozumienia, że „prawo to my", bo tak chciał suweren, to taki ustrój nie nazywa się już demokracja, lecz dyktatura. I przeciw temu protestujemy. I nie żądamy niczego więcej, niż stosowania prawa i stanowienia go zgodnie z konstytucją.


Sala kolumnowa nie nadaje się do obrad Sejmu

Nie możemy zgodzić się z bezprawnym wykluczeniem posła Michała Szczerby z obrad oraz z późniejszym nielegalnym kontynuowaniem posiedzenia Sejmu w sali kolumnowej, gdzie nie zapewniono warunków do jego prawidłowego odbycia.

Posiedzenie było wyznaczone jak zawsze z odpowiednim wyprzedzeniem w sali plenarnej. Obrady w innym miejscu powinny być wyznaczone przed terminem posiedzenia oraz zapewnione techniczne warunki do udziału wszystkich posłów, rządu, urzędników, pracowników kancelarii Sejmu, a to ponad 500 osób. Tymczasem w sali kolumnowej mieści się maksymalnie około 300 osób, chyba że mamy do czynienia ze spotkaniem „na stojąco", a to wykluczone w stosunku do posiedzenia Sejmu. Jak więc głosować w takich warunkach, jak liczyć głosy, jak sporządzić rzetelny stenogram?


My wam pokażemy, kto tu rządzi...

Marszałek Sejmu nie wykazał chęci zażegnania kryzysu. Wystarczyło przywrócić posła Szczerbę i kontynuować posiedzenie, albo zrobić przerwę do dnia następnego czy innego terminu. Uspokoić emocje, uzgodnić z prezydium sposób kontynuacji posiedzenia i dziś byłoby po kłopocie. Ale nie było takiej woli, tylko chęć pokazania „kto tu rządzi".

A czy poseł Szczerba zasłużył na wykluczenie, niech Państwo ocenią sami. Chciał wypowiedzieć się regulaminowo w kwestii poprawki, która miała być za chwilę głosowana.


Oto zapis ze stenogramu (zaznaczyć trzeba, że panował na sali bardzo duży hałas, a marszałek nie uciszał posłów):

Poseł Michał Szczerba:

Nie słyszę.

Marszałek:

Czas się panu rozpoczął.

Poseł Michał Szczerba:

Nie słyszę...

Marszałek:

Panie pośle, przywołuję pana do porządku i na podstawie art. 175 ust. 4 stwierdzam, że uniemożli- wia pan prowadzenie obrad.

Poseł Michał Szczerba:

Ja pana Marszałka nie słyszę, panie Marszałku.

Panie Marszałku Kochany! [Wesołość na sali, oklaski]. Muzyka łagodzi obyczaje. Dlatego Warszawa jest... [Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie]

Marszałek:

Panie pośle, jeszcze raz stwierdzam, że uniemożliwia pan prowadzenie obrad...

Poseł Michał Szczerba:

...nie tylko stolicą Polski.

Marszałek

...i na podstawie art. 175 ust. 4...

Poseł Michał Szczerba:

Ta poprawka dotyczy budowy centrum muzyki.

Marszałek:

Panie pośle, nadal uniemożliwia pan prowadzenie obrad. Na podstawie art. 175 ust. 5 podejmuję decyzję o wykluczeniu pana z posiedzenia Sejmu [poruszenie na sali, oklaski]. Zgodnie z regulaminem Sejmu proszę opuścić salę posiedzeń.

Zarządzam przerwę, 10 minut."


Budżet jest nieważny

Uważamy, że piątkowe posiedzenie powinno być wznowione, bo to na sali kolumnowej było nieprawne i powinniśmy głosować na nim budżet. Jeśli tak się nie stanie, to wszystkie operacje oparte na budżecie, będą obarczone prawdopodobieństwem niezgodności z prawem, a więc do podważenia. A to prowadzi do poważnych konsekwencji...