Adres e-mail:

Wydanie:

Manifa zaczęła się od tekstu rosyjskiego barda walczącego z reżimem Włodzimierza Wysockiego oraz wspólnego odśpiewania czterech zwrotek hymnu. Druga manifestacja KOD nie była już tak zdominowana przez lokalnych liderów Platformy Obywatelskiej, jak pierwsza. Choć w tłumie widać było zarówno przewodniczącego Rady Miasta Rafała Zdzierelę, jak i byłego starostę Mirosława Mantaja czy radnych Lucjana Szutkowskiego i Pawła Jarczaka, to jednak nie stali oni już w pierwszym rzędzie. Pod sceną miejsce zajął jedynie Mieczysław Augustyn.

Wystąpienia gości przedzielane były songami KOD Kapeli. W ulotce, która pojawiła się przed manifestacją, działacze KOD wyliczyli „absurdy rządu". Wskazali m.in. na to, że rząd zamierza blokować niektóre strony internetowe, a także dąży do zakazu zgromadzeń, manifestacji i strajków.

- Musimy o tym mówić głośno, bo wiele osób zwyczajnie nie zdaje sobie z tego sprawy, a rząd woli, żeby przemilczać te tematy – podkreśla Izabela Milewska, liderka pilskiego KOD. - Choć mówią, że tylko przeszkadzamy i prowokujemy, to zbieramy się tu, żeby sprzeciwić się łamaniu demokracji – podkreślała, dodając, że rząd zamierza podnieść osiemdziesięciokrtonie opłaty za wodę i ścieki oraz przewiduje siedemnastoprocentowy wzrost cen energii elektrycznej. Przypomniała też o działaniach rządu, dzięki którym zdecydowanie obniżono na przykład budżet dla kardiologii, przez co będzie mniej pieniędzy na ratowanie chorych na serce; mówiła także o programie in vitro, który nie będzie kontynuowany. Wspomniała też o 150 dziennikarzach i wydawcach mediów publicznych, w tym m.in. o szefowej „Trójki”, którzy zostali zwolnieni za sprawą „dobrej zmiany”.

Mateusz Kijowski z kolei mówił o tym, że władza obraża wyborców i przypisuje sobie wszystkie zasługi tak, jakby przed nimi nikt nic dobrego nie robił. Protestował też przeciwko próbie łączenia władzy wykonawczej, z ustawodawczą i sądowniczą, i trzymania tego wszystkiego w jednym ręku – ręku prezesa Kaczyńskiego.

Pilski deptak na kilka chwil stał się „strefą wolną od prezesa” - przynajmniej tak głosiły transparenty. Było głośno i kolorowo. Czy jednak na tyle, by poważnie zagrozić rządzącej władzy?

KOD Region Wielkopolska zapowiada, że po wakacjach rozpocznie cykl otwartych debat na temat obecnej sytuacji w Polsce, do których zaprosić chce ekspertów, studentów i wszystkich, którzy nie godzą się na absurd, w którym obecnie żyjemy. Jaki będzie skutek manifestacji i debat?

Scenariusz dla Polski na najbliższe miesiące i tak napisze życie...