Adres e-mail:

Wydanie:

Daria, w 2013 roku, na tydzień przed maturą, przeżyła tragiczny wypadek. Wypadła przez przednią szybę busa i przeleciała 18 metrów. Miała popękaną czaszkę, złamaną miednicę i kręgosłup. Tragedia wydarzyła się 28 kwietnia 2013 roku. Dziewczyna z powodzeniem ukończyła Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1, pilski Mechanik. Do matury został tydzień. Chciała dorobić, od jakiegoś czasu sprzedawała ciuchy na bazarze. Jechała do Koszalina. Niestety, po drodze zdarzył się wypadek...

Po wielu operacjach i rehabilitacji w Białogardzie, Daria starała się wrócić do normalnego życia. Mimo niepełnosprawności, nie przestawała marzyć o modelingu, z którym wcześniej wiązała swoją przyszłość. W ubiegłym roku walczyła o tytuł Miss Polski na wózku. Jak mówi, chciała pokazać sobie i innym kobietom, że na wózku też można być piękną


Teraz zajęła się grą w siatkówkę na wózku. Dziewczyna od najmłodszych lat związana była ze sportem, grała w siatkówkę w szkolnej drużynie i w pilskiej „Nafcie”. Wszystkie plany zmienił jednak wypadek.

- Na początku dawano mi 1 procent szans na przeżycie, później 1 procent szans na to, że wstanę na nogi – wspomina Daria. - Stwierdzałam, że jeżeli mam już ten 1 procent, to muszę go wykorzystać!

Dzięki wręcz niewyobrażalnej determinacji Daria stanęła na nogach. W swoim nieszczęściu znalazła ogromne wsparcie ze strony rodziny, a także wielu życzliwych osób, którzy wspierali jej rehabilitację poprzez udział w akcjach charytatywnych, czy przekazując 1 procent z podatku na jej konto. Po pół roku jeżdżenia na wózku inwalidzkim postawiła pierwszy krok.


- To był dla mnie szok, ale czułam, że skoro udało mi się zrobić jeden krok, dam radę zrobić pięć, dziesięć. Dam radę samodzielnie chodzić! – mówi.


Na wózku inwalidzkim Daria spędziła 1,5 roku. Był to czas trudnej walki o własną, samodzielną przyszłość. Kiedy usłyszała o siatkówce na siedząco, bez wahania dołączyła do reprezentacji Polski w tej dyscyplinie. W ostatni weekend, właśnie z tą drużyną, wywalczyła srebrny medal na mistrzostwach Polski.


Aktualnie Daria studiuje transport w Instytucie Politechnicznym w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Pile. Porusza się samodzielnie, chociaż jest jej do tego niezbędna orteza. Patrzy z nadzieją w przyszłość, tym bardziej, że zapowiada się ona bardzo dobrze.

- Wczoraj spotkałam się z panem starostą, który zaproponował, aby w Pile utworzyć drużynę czy klub w piłce siatkowej na siedząco. Zadeklarował też daleko idącą pomoc w sprawach organizacyjnych z czego się bardzo cieszę – mówi. – Dzięki temu moglibyśmy wspólnie, systematycznie trenować i mieć - jako miasto - własną reprezentację na zawodach. Byłaby to pierwsza taka drużyna w Wielkopolsce.