Adres e-mail:

Wydanie:

- Wóz znajdował się na terenie obiektu szkoleniowego – strzelnicy JW  1879 pod Trzebiatowem. Udało się go pozyskać, dzięki przychylności  Dowódcy 7 Brygady Obrony Wybrzeża ze Słupska, Dowódcy JW 1879 z Trzebiatowa oraz wsparciu Departamentu Wychowania i Promocji Obronności Ministerstwa Obrony Narodowej - mówi Przemysław Olszyński, dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego.   

Konstrukcja wozu, który trafił właśnie do pilskiego muzeum, została opracowana w połowie lat 60. w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. Zadaniem tych pojazdów w polskiej armii było ewakuowanie uszkodzonych oraz wyciąganie ugrzęźniętych czołgów, dokonywanie napraw i remontów czołgów w warunkach polowych.

Pojazd został bogato wyposażony w narzędzia i oprzyrządowanie specjalistyczne. Dźwig umożliwiał podnoszenie ciężarów o wadze do 1 tony, co wystarczało w zupełności do wymiany uszkodzonego silnika czołgu. Skrzynia ładunkowa pozwalała przewozić ponad dwie tony części zamiennych.  

- WPT-34 wszedł na uzbrojenie WP prawdopodobnie w 1967 roku i był produkowany do końca lat 60. Nie udało się nam jeszcze zdobyć instrukcji obsługi wydanej przez MON - mówi Przemysław Olszyński. - Naszym celem jest pozyskanie dokumentacji oraz informacji o użytkowaniu wozu w okresie służby. Nasz egzemplarz jest mocno zdekompletowany, ale już zaczęliśmy poszukiwać brakujących detali, dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w kompletowaniu naszego WPT-34. Jak widać na fotografiach z 10 kół nośnych zostały tylko 3, brakuje wahacza, kół napędowych, napinających i gąsienic oraz wyposażenia specjalistycznego. Niektóre części można jeszcze zdobyć, kupić, a te, które są już nieosiągalne, spróbujemy dorobić na podstawie oryginału.Wszystkich miłośników polskich konstrukcji pancernych prosimy o wsparcie w postaci przekazania informacji lub brakujących części -apeluje Olszyński.