Adres e-mail:

Wydanie:

Radni PiS od dłuższego czasu namawiają władze województwa do podjęcia rozmowy na temat przejęcia pilskiego szpitala przez marszałka. Interpelację w tej sprawie radni składali w 2013 roku. Wtedy nie było nawet cienia nadziei, że marszałek zainteresuje się tym pomysłem. Kolejne zapytanie w tej kwestii złożyli w lutym. Otrzymali już odpowiedź.

- Teraz jest zupełnie inaczej – twierdzi Marcin Porzucek. - Urząd Marszałkowski nie odrzucił tej możliwości. Co więcej, skierował do Starosty Pilskiego zapytanie o sytuację finansową szpitala w Pile i strukturę jego zobowiązań finansowych. Marszałek chce również dowiedzieć się, czy Powiat Pilski rozważa przekazanie funkcji podmiotu tworzącego szpital na rzecz samorządu województwa oraz czy Powiat Pilski, w przypadku przejęcia szpitala, spłaci uprzednio jego zadłużenie. To zdecydowany sygnał, że Marszałek nie wyklucza takiego rozwiązania, o ile otrzyma sensowną propozycję – twierdzi radny.

Na razie nie wiadomo jakie jest oficjalne stanowisko Zarządu Powiatu Pilskiego w tej sprawie. Jak zaznacza radny Porzucek. Jeszcze w lutym radni powiatu dość pozytywnie odnosili się do takiego pomysłu.

Optymizm ten zdaje się również potwierdzać starosta pilski Franciszek Tamas. W niedawnej rozmowie z NaGłosem przytoczył wiele argumentów, które sprawiają, że szpital pilski bliższy jest marszałkowi niż powiatowi. Między innymi przez to, że duży odsetek pacjentów pilskiej lecznicy stanowią mieszkańcy spoza powiatu pilskiego. Zdaniem starosty powiat nie jest w stanie jednorazowo spłacić zadłużenia szpitala. Jednym z pomysłów na rozwiązanie tego problemu mogłoby być systematyczne inwestowanie w szpital przez powiat.

- Korzyść z takiego rozwiązania byłaby obopólna – twierdzi starosta Franciszek Tamas. -  Szpital poprawiałby jakość usług, a przekazane na inwestycje pieniądze mogłoby być zaliczane na poczet spłaty zadłużenia – dodaje.   
 
Pytanie, czy takim rozwiązaniem zainteresowany będzie Marszałek.