Adres e-mail:

Wydanie:

Pilską dyskusję na temat byłego prezy- denta RP wywołała wizyta z Pile Wojciecha Sumlińskiego, który podczas spotkania z czytelnikami promował m.in. swoją książkę „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”.

Po spotkaniu na profilu posła Prawa i Sprawiedliwości Marcina Porzucka na Facebooku, jeden z użytkowników zaproponował, by Bronisławowi Komorwskiemu odebrać honorowe obywatelstwo Piły.

„Przyjdzie na to czas, najlepiej gdy zmieni się Rada Miasta. Na pewno nie można popełniać błędu z 2010 roku i wchodzić z PO w porozumienia. W 2014 roku wbrew pomysłom niektórych, skutecznie oponowałem przeciw takiej współpracy w radzie powiatu” – napisał w odpowiedzi poseł.

Zapytaliśmy więc posła o komentarz w tej sprawie.

To są postulaty wielu osób związanych ze środowiskiem prawicy w Pile i naszym regionie, natomiast na tę chwilę nie ma takiego tematu. Przede wszystkim dlatego, że Rada Miasta Piły zdominowana jest przez radnych Platformy Obywatelskiej – mówi Marcin Porzucek. – Jeśli PiS zyskałoby władzę w Pile i jeśli coraz poważniejsze zarzuty wobec byłego prezydenta Komorowskiego będą się potwierdzać – chociażby takie jak związki z fundacją Pro Civili – to na pewno ten temat by wrócił – dodaje.

Wypowiedź posła ostro krytykuje prezydent Piły.

Swoim pomysłem czy też hasłem odebrania honorowego obywatelstwa miasta Piły Bronisławowi Komorowskiemu, pan Porzucek pokazuje nie tylko brak kultury osobistej, ale i politycznej – mówi Piotr Głowski. – Puentując, zachowanie pana Porzucka można zobrazować ryciną hiszpańskiego malarza Francisco Goi „Gdy rozum śpi, to budzą się demony”, lub cytatem F. Dostojewskiego „Jak Pan Bóg chce kogo ukarać, to mu najpierw rozum odbiera” z książki „Idiota” – dodaje.

Prezydent przypomina też, że honorowe obywatelstwo zostało przyznane Bronisławowi Komorowskiemu w czasie, gdy w Radzie Miasta funkcjonowała koalicja PO – PiS. Kandydaturę poparli wtedy również radni PiS.

Formuła współpracy Platformy i PiS w Radzie Miasta poprzedniej kadencji dość szybko się wyczerpała. Ja nie byłem orędownikiem zawarcia tej koalicji, ale faktycznie takie decyzje także podejmowaliśmy. Wiem, że radne, które głosowały ten wniosek, robiły to z brakiem jakiegokolwiek entuzjazmu – ripostuje poseł Marcin Porzucek.