Adres e-mail:

Wydanie:

Z wyrokami najwyższych władz sądowniczych w państwie demokratycznym nie da się dyskutować. Należy je realizować...

Jak pamiętamy, 11 lipca 2012 roku Trybunał Konstytucyjny ogłosił wyrok w sprawie niezgodności 22 artykułów ustawy z dnia 8 lipca 2005 roku o rodzinnych ogrodach działkowych z Konstytucją. Zgodnie z decyzją TK, poza jednym art. 10, wszystkie pozostałe artykuły niezgodne z konstytucją tracą moc obowiązującą 20 stycznia 2014 r. Do tego czasu powinny być wydane nowe przepisy, które będą regulowały zasady organizacji i funkcjonowanie ogrodów działkowych.

Jednym z głównych zarzutów Trybunału był zagwarantowany dotychczas ustawowo monopol Polskiego Związku Działkowców na zarządzanie ogrodami (TK pisał: „prawne gwarancje uprzywilejowanej pozycji majątkowej scentralizowanej, „tworzonej odgórnie”, z gwarancją monopolu organizacji działkowców, nie da się pogodzić z europejskim standardem ochrony prawa własności”).

Po wyroku, w celu jego realizacji, zaczęły się w różnych grupach prace nad nowym kształtem ustawy. Projekt PO został przyjęty jako klubowy na minionym posiedzeniu Sejmu i zapewnia działkowcom bezpieczeństwo posiadania i użytkowania działek.

Na wszystkich spotkaniach, które odbyłam wcześniej, również w wielu indywidualnych rozmowach, działkowcy obawiali się przede wszystkim, że będą obciążeni większymi kosztami niż dotychczas, w tym podatkami i opłatami: od nieruchomości czy dzierżawnymi. Pytali także, czy były robione analizy dotychczasowych i symulacje nowych kosztów. Padały nawet, nie wiadomo skąd wzięte, konkretne kwoty roczne.

A jak jest rzeczywiście w naszym projekcie? Oto propozycje kluczowych rozwiązań:

1. Działkowcy zachowują prawa do swoich altan, obiektów gospodarczych i innych budowli;

2. na gruntach, na których w dniu wejścia w życie ustawy istnieją ogrody działkowe, zapisano obowiązek zawarcia, przez właścicieli gruntów ze stowarzyszeniami ogrodowymi reprezentującymi działkowców, bezterminowych umów na prowadzenie ogrodów i analogicznie dla umów indywidualnych o korzystanie z ogrodu;

3. likwidacja ogrodów byłaby możliwa jedynie w celu realizacji inwestycji celu publicznego, lub celu zapisanego w m.p.z.p. W obu tych przypadkach jednak właściciel gruntu (gmina, skarb państwa) będzie miał obowiązek zapewnienia działkowcom działek w innych ogrodach, lub odtworzenia ogrodu w innym miejscu. Ponadto, we wszystkich przypadkach likwidacji ogrodu, właściciel gruntu będzie musiał wypłacić odszkodowanie za utracone mienie i poniesione nakłady na inwestycje wspólne.

4. Ograniczono też w projekcie władztwo gmin i skarbu państwa nad swoimi gruntami co do pobieranie pożytków z mienia. Projekt ustawy zwalnia nieruchomości gruntowe, a także budynki posadowione i użytkowane zgodnie z prawem, z podatków i opłat lokalnych. Ogranicza też opłaty roczne, jakie działkowcy będą zobowiązani płacić na rzecz właściciela gruntu, do kwoty nie większej niż pięciokrotność wysokości podatku rolnego ustalonego, jak dla użytku rolnego, co w efekcie przełoży się na nie większe, a w wielu przypadkach nawet mniejsze kwoty niż płacono dotychczas.

5. Umowę o prowadzenie ogrodu istniejącego w dniu 11 lipca 2012 r. zawiera się ze stowarzyszeniem ogrodowym, posiadającym największe pisemne poparcie osób z tego ogrodu, ale nie mniej niż jednej trzeciej działkowców.

To najważniejsze zapisy, które gwarantują posiadanie i użytkowanie działki w niezmienionym zakresie dla każdego indywidualnego użytkownika. O całości będę rozmawiała na kolejnych spotkaniach z działkowcami, gdyż projekty wejdą niebawem pod obrady Sejmu.

Jedno wiadomo, wyroku Trybunału nie odwrócimy i dlatego, tak jak sugerowałam zresztą na pierwszych spotkaniach, warto już pracować nad formą nowej organizacji.