Adres e-mail:

Wydanie:

Rafał Zdzierela, przewodniczący Rady Miasta w Pile, podsumował na Twitterze: – Skandaliczne kazanie podczas Mszy Św. za Ojczyznę w Pile: ksenofobiczne, szowinistyczne, pełne jadu... Przykre.

Co nie spodobało się tak bardzo, że to pełne odniesień do literatury w najlepszym wydaniu (Norwid, Słowacki, Konopnicka) kazanie uznano za: SKANDAL!

Może to, że kaznodzieja publicznie zauważył, że „klaskaniem mając obrzękłe prawice” naród nie zauważa pustosłowia parlamentarnych obietnic i... klaszcze dalej. Albo to, że rządzące liberały są trucizną. Narasta bowiem kult tolerancji i swawoli, który tworzy poczucie, że wszystkie chwyty dozwolone. A może władzę zabolało zdanie, że propaganda zabiła tak ważne słowa Jana Pawła II i... zostały nam tylko pomniki?

- Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, pisała Konopnicka – cytował Deryng. - Dziś byłaby odsądzona od czci i wiary, za polityczną niepoprawność... - mówił. - Ale prawda jest taka, że w szkołach więcej jest godzin języków obcych, niż polskiego – zauważał - a Trylogię próbuje się zastąpić kiczem sączącego jad magii Harrego Pottera – grzmiał.

Cóż... nazywanie rzeczy po imieniu, tego że w Polsce nie ma szansy dla wykształconych ludzi i że wyjeżdżają za chlebem, co skutkuje rozpadem rodzin, może się nie podobać. Jednak to przecież samo życie.

Czy zatem wielokrotne zawierzanie Ojczyzny opiece Matki Boskiej i powtarzanie frazy: Aby Polska była Polską, a Polak Polakiem – nazwać można pełnym jadu, szowinistycznym kazaniem?

Mówią: uderz w stół, a nożyce się odezwą. Więcej jadu i złości widzę niestety w internetowym komentarzu, niż w pełnym troski głosie kapłana. Dlatego wołam: Brawo księże! Za odwagę myślenia o wielkiej Polsce...