Adres e-mail:

Wydanie:

Sprzedaż odbędzie się na zasadzie licytacji komorniczej. Termin licytacji ustalono na 24 listopada. Do licytacji dojdzie ze względu na kłopoty finansowe właściciela pilskiej spółki – grupy kapitałowej BOMI S. A., która w marcu 2013 roku ogłosiła upadłość, pozostawiając za sobą kilkadziesiąt milionów długów – głównie w bankach. Te natomiast o swoje pieniądze się upomniały. Sprzedaż majątku Pilskiego Rynku Hurtowego pokryć ma część zobowiązań zaciągniętych przez BOMI S.A.

Pytanie o przyszłość Pilskiego Rynku Hurtowego o tyle jest zasadne, że na jego terenie przy Wawelskiej działalność prowadzi kilkadziesiąt podmiotów gospodarczych. Są to głównie hurtownie spożywcze i przemysłowe. Na PRH nadal można również zaopatrywać się w artykuły spożywcze (owoce i warzywa) bezpośrednio od producentów. To wszystko sprawia, że Pilski Rynek Hurtowy jest bardzo ważnym źródłem zaopatrzenia dla sklepów spożywczych i przemysłowych z całej Północnej Wielkopolski i południowej części woj. zachodniopomorskiego.Czy po licytacji będzie nadal?

– Trudno dziś powiedzieć cokolwiek. Nie wiemy, czy licytacja będzie w ogóle skuteczna. Jeśli nie, to za klika miesięcy ogłoszona zostanie druga. Jeśli tak, to nie potrafię dziś powiedzieć, jakie plany będzie miał nowy właściciel – przyznaje Michał Kołodziejczyk, Prezes Zarządu Pilski Rynek Hurtowy Sp. z o.o.

Hurtownicy biorą sprawy w swoje ręce

W całej sytuacji chyba najbardziej niepewnie czują się hurtownicy, którzy na Pilskim Rynku Hurtowym prowadzą swoją działalność. W wielu przypadkach ich hurtownie na stałe kojarzone są z tym miejscem. Czy po skutecznej sprzedaży tego terenu, nadal będą mogli prowadzić tu biznes?

– Warunki licytacji nie dają takiej gwarancji. Jedynym zabezpieczeniem jest trzymiesięczny okres wypowiedzenia umów dzierżawy, którego będzie musiał przestrzegać nowy właściciel, w przypadku, gdy będzie chciał umowy wypowiedzieć – mówi prezes PRH.
Zarówno dla przedsiębiorców, którzy prowadzą swój biznes na PRH, jak i klientów, którzy się u nich zaopatrują, „wyprowadzka” hurtowni z Wawelskiej będzie niekorzystna. Siłą Pilskiego Rynku Hurtowego od lat jest bowiem odmieniana przez przypadki „kompleksowość”. Klienci, przyjeżdżający tu po zaopatrzenie, w jednym miejscu kupić mogą produkty z wielu branż. Nie muszą jeździć po całym mieście, odwiedzając porozrzucane po nim hurtownie.

Dlatego hurtownicy są zdeterminowani, by warunki takiego kompleksowego zaopatrzenia zachować.

– Jeśli nie uda się tego na Pilskim Rynku Hurtowym, bo nowy właściciel będzie miał inny pomysł na to miejsce, to będziemy szukać innej lokalizacji w mieście, by stworzyć takie kompleksowe centrum zaopatrzenia – zapowiada właściciel jednej z największych hurtowni na Pilskim Rynku Hurtowym.

Nieoficjalnie wiadomo też, że przedsiębiorcy z Pilskiego Rynku Hurtowego chcą wziąć sprawy w swoje ręce i również uczestniczyć w licytacji z zamiarem kupna PRH.

Prawie 3 miliony za PRH

Pilski Rynek Hurtowy Spółka z o.o. powstał na bazie Pilskiej Giełdy Hurtowej w 1997 roku. Głównymi założycielami i udziałowcami byli: gmina Piła, Wielkopolska Izba Rolnicza, spółka „Tarpil”, Skarb Państwa oraz rolnicy, hurtownicy i producenci z Piły, Szczecina, Koszalina i Bydgoszczy. Od 2008 roku spółka należy do grupy kapitałowej BOMI S. A., właściciela jednej z największych sieci delikatesowych w Polsce.
Sprzedaż na zasadzie licytacji komorniczej obejmować będzie ponad 19.000 m2 terenu wraz z zabudowaniami należącymi do PRH Sp. z o.o. Majątek ten oszacowano na ponad 2,8 mln złotych.