Adres e-mail:

Wydanie:

Strażacy zawiadomieni zostali o pożarze ok. 1.30 w nocy z poniedziałku na wtorek, przez przypadkowego przechodnia, który zobaczył dym wydobywający się z budynku. Co dziwne, w garażu znajdowały się czujniki dymu, ale nikt nie słyszał, żeby włączył się alarm. Nieoficjalna hipoteza głosi, że czujki najprawdopodobniej zostały ściszone...

Kiedy strażacy przyjechali na miejsce, stwierdzili, że w garażu panuje ogromne zadymienie i wysoka temperatura. Po zlokalizowaniu źródła ognia przy wykorzystaniu kamer termowizyjnych, strażacy w aparatach powietrznych przystąpili do gaszenia palących się wewnątrz pojazdów.

Równolegle z akcją gaśniczą rozpoczęła się ewakuacja mieszkańców. Z budynku wyprowadzono 120 osób, które w części przewieziono do biurowca Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy Sikorskiego, który specjalnie został otwarty dla nich w nocy. Cześć mieszkańców pozostała na miejscu w autobusach MZK, podstawionych na teren akcji.

Strażacy po ugaszeniu pożaru rozpoczęli oddymianie podziemnego garażu, klatek schodowych oraz całego zadymionego budynku.
Gaszenie pożaru trwało blisko 4,5 godziny, a mieszkańcy mogli wrócić do domów dopiero nad ranem. Nie wszyscy jednak zdecydowali się na powrót. W akcji brało udział 7 zastępów straży pożarnej z Piły oraz Szydłowa, policja, pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne oraz pracownicy Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej.

Przyczynę i okoliczności powstania pożaru wyjaśnia pilska policji i prokuratura.

Na miejscu pożaru pojawił się już biegły, ale na wyniki jego prac trzeba będzie poczekać, ponieważ zarówno na skutek bardzo wysokiej temperatury, jak i trwającej kilka godzin akcji gaśniczej, pomieszczenie zostało mocno zniszczone i trudno jest dotrzeć do śladów – mówi Magdalena Roman, szefowa pilskiej prokuratury.

Pożar spowodował ogromne straty. W garażu znajdowało się 40 pojazdów: samochodów i motocykli, w tym wiele wysokiej klasy. Doszczętnie spłonęły dwa z nich, ale inne uległy zniszczeniu.

Nieoficjalnie mówi się o podpaleniu i różnych powodach podłożenia ognia. W grę wchodzi m.in. zemsta...