Adres e-mail:

Wydanie:

Do zdarzenia doszło w niedzielę. 20 sierpnia. Tragedia wydarzyła się podczas oddawania szkoleniowych skoków spadochronowych. Był to czwart skok w życiu 45-latka.

Jak informuje Żaneta Kowalska, rzecznik prasowy pilskiej policji, przyczyną wypadku był najprawdopodobniej błąd w ułożeniu.

Oznacza to, że spadochron otworzył się prawidłowo, ale mężcyzna źle wyskoczył z samolotu, okręcając się przez lewą rękę. To spowodowało, że między plecakiem spadochronu a czaszą nieprawidłowo ułożyły się linkl, przez co skoczek spadając, okręcał się wokół własnej osi.


45-letni mieszkaniec gminy Ujście, w stanie ciężkim, zabrany został z lotniska do pilskiego szpitala. Po kilku dniach jego stan zdrowia zaczął się lekko się poprawiać. Za szczęście w tym nieszczęściu można uznać fakt, że skoczek trafił na konary drzewa, które zamortyzowały upadek.