Adres e-mail:

Wydanie:

W środę, 12 lipca, do mieszkania 90-letniej pilanki zapukała nieznajoma kobieta. Starsza pani otworzyła drzwi i uwierzyła w historyjkę, która opowiedziała jej oszustka. Mówiła, że przyjechała z zagranicy i chciała odwiedzić sąsiada, który mieszkał naprzeciwko 90-latki. Sąsiada jednak nie było w domu, dlatego chciała pożyczyć kartkę, żeby zostawić mu wiadomość...

Starsza pani uwierzyła w tę opowieść i wpuściła oszustkę do mieszkania. Kiedy poszła szukać kartki do sąsiedniego pokoju, złodziejka przeszukała szafę w pomieszczeniu, w którym czekała.
Kiedy wyszła, okazało się, że z szafy zniknęło 40 tysięcy złotych!

Drugie zdarzenie miało miejsce 4 lipca. Tym razem ofiarą oszustwa padła 80-letnia mieszkanka Piły. Wpuściła złodziejkę do domu, bo ta tłumaczyła, że chce przekazać jej ważne informacje na temat refundacji leków. Po wyjściu oszustki starsza pani straciła 3 tysiące złotych.

Policja ostrzega, że złodzieje wymyślają coraz to nowsze historyjki, na które próbują nabrać starsze osoby. Podają się na przykład za funkcjonariuszy policji, CBŚP, hydraulików, a także członków rodziny. Funkcjonariusze apelują, by nigdy – niezależnie od tego, jak wiarygodnie brzmi opowieść – nie przekazywać swoich oszczędności nieznajomym i przede wszystkim nie wpuszczać ich do mieszkania!